Ból w nadbrzuszu, wczesne uczucie sytości, zgaga wracająca mimo zmiany diety. Zanim ktokolwiek zaproponuje leczenie, trzeba odpowiedzieć na jedno pytanie: czy w żołądku faktycznie siedzi Helicobacter pylori. To ma znaczenie praktyczne, bo eradykacja to dwa tygodnie kilku leków naraz i nikt nie powinien przez to przechodzić bez potwierdzonego rozpoznania. Problem w tym, że testów jest kilka, różnią się wiarygodnością, a najłatwiej dostępny bywa akurat najmniej przydatny.
Czytaj w kontekście: zapalenie pęcherza co brać bez recepty oraz kontrola zwolnienia lekarskiego.
Jaki test na Helicobacter pylori jest najbardziej wiarygodny?
Najwyższą wartość mają dwa badania nieinwazyjne: test oddechowy z mocznikiem znakowanym węglem 13C oraz test antygenu Helicobacter pylori w kale wykonany z użyciem przeciwciał monoklonalnych. Rekomendacje Grupy Roboczej Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii podają dla testu oddechowego czułość od 88 do 95% i swoistość od 95 do 100%, a dla testu z kału czułość 94% i swoistość 97%. Oba wykrywają zakażenie czynne, czyli to, które trwa teraz.
Zasada działania testu oddechowego jest sprytna. Pacjent wypija roztwór mocznika znakowanego nieradioaktywnym izotopem węgla. Helicobacter pylori produkuje ureazę, enzym rozkładający mocznik, i jeśli bakteria jest obecna, znakowany węgiel trafia do wydychanego powietrza. Ureaza w żołądku człowieka praktycznie nie występuje z innego źródła, dlatego wynik jest tak swoisty.
| Rodzaj testu | Co wykrywa | Wiarygodność | Do czego się nadaje |
|---|---|---|---|
| Test oddechowy 13C-UBT | Czynne zakażenie (aktywność ureazy) | Czułość 88 do 95%, swoistość 95 do 100% | Rozpoznanie i kontrola po leczeniu |
| Antygen w kale (przeciwciała monoklonalne) | Czynne zakażenie (antygen bakterii) | Czułość 94%, swoistość 97% | Rozpoznanie i kontrola po leczeniu |
| Test z krwi (serologia) | Przeciwciała IgG | Nie odróżnia zakażenia czynnego od przebytego | Badania przesiewowe populacji, nie diagnostyka indywidualna |
| Gastroskopia z testem ureazowym i biopsją | Czynne zakażenie oraz stan błony śluzowej | Najwyższa, z oceną histologiczną | Objawy alarmowe, wiek powyżej 45 lat, nieudane leczenie |
Czy test na Helicobacter z krwi jest wiarygodny?
Do postawienia rozpoznania i do kontroli po leczeniu nie. Badanie serologiczne wykrywa przeciwciała klasy IgG przeciwko bakterii, a te utrzymują się we krwi przez wiele miesięcy, czasem lat, po skutecznym wyleczeniu. Dodatni wynik oznacza więc tylko tyle, że układ odpornościowy kiedykolwiek zetknął się z Helicobacter pylori. Nie mówi, czy bakteria jest w żołądku dzisiaj.
To najczęstsza pułapka w tej diagnostyce. Pacjent po przebytej eradykacji robi kontrolne badanie z krwi, dostaje wynik dodatni i wraca po kolejną kurację antybiotyków, której wcale nie potrzebuje. Po leczeniu stosuje się wyłącznie testy nieserologiczne, czyli oddechowy albo antygen w kale. Ta sama uwaga dotyczy większości testów domowych sprzedawanych w aptekach: wiele z nich to właśnie testy serologiczne z kropli krwi z palca, więc mogą co najwyżej podpowiedzieć, że temat warto zbadać u lekarza porządnym testem.
Jak przygotować się do testu na Helicobacter pylori?
Przygotowanie decyduje o wyniku bardziej niż wybór laboratorium. Inhibitory pompy protonowej, czyli omeprazol, pantoprazol, esomeprazol i pokrewne, hamują aktywność bakterii, nie usuwając jej. Bakteria jest wtedy w żołądku, ale test jej nie wykrywa. Dlatego IPP odstawia się na co najmniej 2 tygodnie przed badaniem. Antybiotyki i preparaty bizmutu odstawia się na co najmniej 4 tygodnie.
Na samo badanie oddechowe przychodzi się na czczo, zwykle po co najmniej 6 godzinach bez jedzenia, i nie pali się papierosów w dniu badania. Do testu z kału próbkę pobiera się w domu do pojemnika z laboratorium, przy tych samych zasadach odstawienia leków. Jeśli w międzyczasie musisz czymś opanować zgagę, zapytaj lekarza o preparat, który nie zakłóci wyniku, na przykład lek zobojętniający lub alginian zamiast IPP.
Jedno zastrzeżenie: leków przewlekłych nie odstawia się samodzielnie. Jeśli przyjmujesz IPP z powodu rozpoznanej choroby refluksowej albo osłonowo do innego leczenia, termin przerwy ustal z lekarzem. Bywa, że wygodniej jest przesunąć badanie niż ryzykować nawrót dolegliwości, a przy okazji można wtedy omówić, czy dotychczasowe leczenie refluksu nadal jest dobrze dobrane.
Ile kosztuje test na Helicobacter pylori?
Test oddechowy jest najdroższy z nieinwazyjnych: w większych miastach kosztuje zwykle od 235 do 320 zł, a w mniejszych ośrodkach ceny bywają wyższe. Test antygenu w kale wykonany w laboratorium mieści się najczęściej w przedziale od 100 do 200 zł. Szybkie testy apteczne kosztują kilkadziesiąt złotych, ale, jak wyżej, zwykle badają przeciwciała i nie zastąpią porządnej diagnostyki.
Kwestia refundacji nie jest jednoznaczna i zależy od tego, gdzie badanie wykonujesz. Część pracowni oferuje testy wyłącznie komercyjnie, w innych placówkach mających kontrakt z NFZ badanie jest dostępne na podstawie skierowania od lekarza. Najsensowniej ustalić to bezpośrednio w laboratorium albo u lekarza kierującego, zanim zapłacisz z własnej kieszeni.
Kto powinien zrobić test na Helicobacter pylori?
Testowanie ma sens tam, gdzie wykrycie bakterii zmieni postępowanie. Dotyczy to osób z chorobą wrzodową żołądka lub dwunastnicy, czynną albo przebytą, pacjentów z chłoniakiem MALT, osób po resekcji żołądka z powodu nowotworu oraz krewnych pierwszego stopnia chorych na raka żołądka. Badanie rozważa się także przy uporczywej dyspepsji, niedokrwistości z niedoboru żelaza bez uchwytnej przyczyny, niedoborze witaminy B12 oraz przed planowanym długotrwałym przyjmowaniem niesteroidowych leków przeciwzapalnych.
Zakażenie szerzy się drogą pokarmową, głównie w dzieciństwie i w obrębie gospodarstwa domowego, dlatego przy nawrotach u jednej osoby lekarz nierzadko proponuje diagnostykę partnera. Rutynowego badania wszystkich domowników się jednak nie zaleca.
Kiedy zamiast testu potrzebna jest gastroskopia?
Są sytuacje, w których badanie nieinwazyjne to za mało, bo trzeba obejrzeć błonę śluzową. Czarny, smolisty stolec, wymioty treścią przypominającą fusy od kawy, niezamierzony spadek masy ciała, trudności z przełykaniem, niedokrwistość oraz pierwsze objawy dyspepsji pojawiające się po 45 roku życia to objawy alarmowe. W takich przypadkach kolejnym krokiem jest gastroskopia z pobraniem wycinków, a nie test oddechowy.
Gastroskopia daje przy okazji najwięcej informacji: potwierdza zakażenie testem ureazowym z wycinka, pokazuje ewentualne owrzodzenie i pozwala ocenić zaawansowanie zapalenia. Jeśli lekarz rodzinny kieruje cię na to badanie, dalsze prowadzenie zwykle przejmuje gastroenterolog, a znalezienie takiego specjalisty w okolicy bywa łatwiejsze przez wyszukiwarkę lekarzy według specjalizacji niż przez obdzwanianie przychodni.
Kiedy zrobić test kontrolny po leczeniu?
Skuteczność eradykacji potwierdza się badaniem, nie ustąpieniem objawów. Test kontrolny wykonuje się nie wcześniej niż 4 tygodnie po ostatniej dawce antybiotyku i co najmniej 2 tygodnie po odstawieniu inhibitora pompy protonowej. Zbyt wczesne badanie daje wynik fałszywie ujemny, bo resztkowe działanie leków tłumi bakterię, która potem wraca.
Kontrola jest obowiązkowym elementem leczenia, a nie opcją dla zainteresowanych. Pierwsza próba eradykacji kończy się powodzeniem u około 90% pacjentów przy prawidłowo dobranym schemacie poczwórnym, co oznacza, że mniej więcej co dziesiąta osoba nadal jest zakażona i potrzebuje leczenia drugiego rzutu. Bez testu kontrolnego nikt się o tym nie dowie, dopóki dolegliwości nie wrócą.
Co dalej po dodatnim wyniku
Dodatni wynik testu oddechowego lub antygenu w kale jest podstawą do rozpoczęcia leczenia. W Polsce leczeniem pierwszego wyboru jest terapia poczwórna przez 14 dni, w wariancie z bizmutem albo bez bizmutu. Klasyczna terapia potrójna z klarytromycyną nie jest już zalecana, bo oporność bakterii w polskim badaniu sięgnęła 28% dla klarytromycyny i 46% dla metronidazolu, przez co skuteczność tego schematu spadła do około 43%. Szczegółowe zestawienie schematów opisaliśmy w tekście o tym, jakie leki na Helicobacter pylori stosuje się obecnie.
Mając wynik badania, nie musisz szukać terminu wizyty tylko po to, żeby ktoś ten wynik przeczytał. Omówienie badania i wystawienie schematu leczenia to typowa sytuacja dla teleporady, o ile nie ma objawów alarmowych. Lekarz sprawdzi wynik, dopyta o wcześniejsze kuracje antybiotykami i uczulenia, a następnie zdecyduje o leczeniu albo skieruje na dalszą diagnostykę. Jeśli po zakończonej kuracji zabraknie ci jednego z leków, receptę można wystawić w ramach przedłużenia recepty, bo przerwanie schematu w połowie jest najgorszym możliwym scenariuszem.
Warto też z góry wiedzieć, czego test nie rozstrzyga. Ujemny wynik przy utrzymujących się dolegliwościach nie kończy tematu, tylko przesuwa go na inne rozpoznania: chorobę refluksową, dyspepsję czynnościową, celiakię czy chorobę pęcherzyka żółciowego. To jest właśnie powód, dla którego badanie robi się przed leczeniem, a nie zamiast rozmowy z lekarzem.